Kanonierzy - prawdopodobnie najlepsza drużyna w LFL!
Aktualności O drużynie Tabele Terminarze Skład Galeria

Szukaj informacji:




 

Kanonierzy

Bottlefriend.pl



Relacja
Informacje o meczu
Historia rozgrywek

W zastępstwie naszego redaktora naczelnego Grzegorza przypadł mi zaszczyt napisania relacji z naszego kolejnego "performansu"w Lidze Fanów. Zapowiadało się, że na spotkanie wyjdziemy w osłabionym zestawieniu w 5 osób ponieważ nie wszyscy zdążyli dotrzeć odpowiednio wcześniej przed meczem i właściwie równo z pierwszym gwizdkiem pojawił się na meczu Czarny i Patos ( ten drugi rozpoczął mecz na rezerwie z racji najpóźniejszego przybycia na boisko).

Przeciwnikiem była drużyna plasująca się w tabeli tylko "oczko" wyżej od nas co pozwalało nam na patrzenie z optymizmem na przebieg meczu.Na szczęśćie tym razem mieliśmy w bramce jednego z nominalnych bramkarzy(MICHAŁ) i nie musiłaem już paradować w rękawicach po boisku. Początek meczu potwierdził, że przeciwnik absolutnie jest w naszym zasięgu. Od samego początku rywale zostali stłamszeni pod swoją bramką i właściwie ograniczali się do kontrataków (przyjęli naszą taktykę na Patosa- czyli z jednym wysuniętym napastnikiem wciąż przebywającym na atakującej połowie). Można powiedzieć, że w pierwszej fazie meczu ta taktyka rywali się sprawdzała gdyż wyprowadzili 2 skuteczne kontrataki i po kwadransie prowadzili już 2-0. Pierwszy wpadł przy krótkim słupku a drugi po efektownym podaniu piętą i strzale drugiego gracza. Nasz bramkarz nie miał raczej szans przy żadnej z tych sytuacji. My graliśmy jak prawdziwi "Kanonierzy", dużo strzelaliśmy tylko, że ślepakami.

W pierwszej połowie Wygodnądietę.pl trzykrotnie uratowała poprzeczka i dopiero strzał w środek bramki zaskoczył zasłoniętego bramkarza rywali. Pod koniec pierwszej połowy do pustej bramki dobił piłkę Piotrek B. i na przerwę schodziliśmy remisując 2-2. Każdy w przerwie był przekonany, że kolejne bramki dla Kanonierów są tylko kwestią czasu bo przecież na tyle strzałów to do ch..a powinno wpaść jeszcze kilka do sieci. Niestety druga połowa ponownie rozpoczęła się od głupiej straty w środku boiska i zdobyciu gola przez Wygodnądietę. Przeciwnik był już tak cofnięty, że właściwie większość graczy stała w swoim polu karnym a my próbowaliśmy założyć klasyczny zamek hokejowy. Na szczęście Patos zdobył wyrównującą bramkę i ponownie mogliśmy myśleć o zwycięstwie. Przeciwnik znowu jednak pognębił nas zdobywając czwartego gola i znowu z wywieszonymi ozorami walczyliśmy o remis. Przeciwnicy już niemalże stali na linii i dosłownie własnymi jądrami bronili dostępu do bramki przyjmując silne strzały na swoje ciało. Dopiero w ostatniej minucie Pihon uderzając pod pachą bramkarza zapewnił nam remis 4-4.

 

Statystyki spotkania (tak na oko):

4 GOLE 4

47 Strzały 12 1

9 Strzały celne 8

18 Strzały niecelne 2

10 Strzały bardzo niecelne 2

14 Strzały obronione przez bramkarza 4

0 Strzały obronione przez obrońców 5

0 Strzały obronione przez słupki/poprzeczki 6

 

PS.Zagraliśmy bardzo dobry mecz, aż przeciwnik się dziwił, że jesteśmy za nimi w tabeli. (Nasz "ulubiony" sędzia i tak stwierdził, że graliśmy chu...o) . Dużo podań, dużo strzałów tylko wynik nie taki jak trzeba. CZARNY, CZEKAM NA TWOJĄ CENZURKĘ...

Napisane przez: bolo

Szczegóły:

Boisko: LF
Data: 19.11.2011r. [sobota]
Godzina: 10:30

Poniżej znajduje się lista meczy rozegranych pomiędzy obiema drużynami w danej lidze do dnia 19.11.2011r.

[17.04.2011r.] Bottlefriend.pl1:4 Kanonierzy



Dodaj komentarz

nick:



#8 czarny

No relacja płynna lekka i przyjemna, dobrze że Pihon strzelił (wepchnął) gola na 4:4 bo inaczej to była by padaka przegrać taki mecz... nawet Pihon mlaskał z zadowolenia naszej postawy ...:) szok!

#7 ryllu

Zacna relacja:) jednak remisy tez sié zdarzajá. Trzymam kciuki za kolejny mecz!!!

#6 Bolo

PS. Ze statystykami to musicie sobie rozkminić bo po wrzuceniu na stronę cały tekst się zjechał i jest to mało czytelne. Ale dla chcącego nic trudnego.

#5 czarny

no odpowiednia taktyka potrzebna jest do babek.... ale i tak nas nigdy nie zrozumieją :)

#4 Rav

Nie możliwe...termin w sobote...pojawię sieęw końcu na boisku. Pozdrawiam

#3 ryllu

Urlopuję się. Walczyłem o inny termin z żoną (czyt. taki kiedy nie ma ligi) ale oczywiście poległem. Baby są jakieś inne, nic nie kumają.

#2 czarny

oj nie dobrze.... co się dzieje? czemu nie możesz? Bolek postaraj się z opisem bo opisy Gregora są zawsze trafne -- cenzurka bedzie surowa :)

#1 ryllu

Panowie w najbliższych dwóch meczach przeciwnik będzie mieć utrudnione zadanie, ponieważ mnie nie będzie. Napisanie relacji z czekających nas zwycięstw powierzyłem redaktorowi Bolkowi. Powodzenia!

Aktualności O drużynie Tabele Terminarze Skład Galeria